Hurricane’y w wersji Mk I były samolotami klasycznymi i nie posiadały żadnego opancerzenia, co w praktyce oznaczało, że w razie trafienia w kadłub było niemal pewne, iż pilot zostanie zraniony lub zabity.
Opancerzony kadłub Hurricane’a
Hurricane’y w wersji Mk I były samolotami klasycznymi i nie posiadały żadnego opancerzenia, co w praktyce oznaczało, że w razie trafienia w kadłub było niemal pewne, iż pilot zostanie zraniony lub zabity.
Idea ewakuacji nie pochodziła od Polaków. Jej autorem był brytyjski premier Winston Churchill. To on – już w 1941 roku – opowiadał się za przeniesieniem Armii Andersa do Iranu.
W latach 1919-1936 uroczystości prowadzono w charakterze wojskowym – czyli z okazałą defiladą. Co ciekawe, organizowano je czasami nie 11 listopada, lecz w pierwszą niedzielę po tym dniu.
W przypadku frontu wschodniego największą trudność dla niemieckiej logistyki generowały trzy problemy: nieprzyjazny klimat, trudny teren oraz słaba sieć drogowa.
Gen. Clark uznał, że Koloseum zostało zniszczone nie przez wieki bujnej historii… lecz za sprawą alianckich bombardowań. Tego typu pomyłki zdarzały się oficerom i żołnierzom ze Stanów Zjednoczonych.
Była to ostatnia szansa na rozpoczęcie walk zanim Warszawę wyzwolą Sowieci. Ponadto – z czysto wojskowego punktu widzenia – dla Polaków było niemal pewne, że Armia Czerwona przyjdzie z pomocą walczącej Warszawie.
Nowa formacja musiała mieć jednak dowódcę – którym ostatecznie został gen. Władysław Anders. Co jednak przeważyło o jego wyborze? Czy byli inni kandydaci na to stanowisko?
Amerykańskie myśliwce Grumman F4F Wildcat stanowiły groźną broń – zwłaszcza jeśli były kierowane przez doświadczonych lotników oraz atakowały z zaskoczenia.
Główny problem stanowił brak mundurów, które często trzeba było na szybko szyć lub uzupełniać o odzież cywilną. Mieszano także elementy mundurów z różnych kompletów i roczników.
Wizyta gen. Eisenhowera w 1 Dywizji miała miejsce 13 kwietnia 1944 roku i była otoczona ścisłą tajemnicą. Polacy – i Brytyjczycy z misji łącznikowej – dowiedzieli się jedynie, że przybędzie nikomu nieznany gen. Grouse.