„Ludzie ludziom zgotowali ten los…” - Zofia Nałkowska, „Medaliony”

ZAPOMNIANY BOHATER

„Próbowałem żyć, nie potrafię” – napisał tuż przed śmiercią, 16 października 1959 roku, w swoim mieszkaniu w Monachium Zbigniew Blichewicz, ps. „Szczerba”. Oprócz butelki whisky i pustej fiolki po środkach nasennych znaleziono przy nim list adresowany do kolegi, tak jak on kawalera Virtuti Militari, Tadeusza Chciuka „Celta”, a w nim prośbę, aby doprowadził on do wydania jego wspomnień z Powstania Warszawskiego. Tak rozstał się ze światem zapomniany, jeden z największych bohaterów Powstania Warszawskiego, obrońca Starówki, porucznik „Szczerba”.

NOWA ODSŁONA PORTALU

Drodzy Czytelnicy! Minęło ponad piętnaście lat od momentu, gdy w Internecie ukazał się pierwszy tekst portalu „II wojna światowa”. Piętnaście długich lat, w czasie których portal stał się jednym z najważniejszych polskich serwisów poświęconych historii, wspierającym ważne inicjatywy kulturalne, edukacyjne i społeczne. Dziś zaczynamy nowy rozdział działalności pod adresem WarHist.pl!
Dziękuję za Wasze wsparcie, uwagi, merytoryczną krytykę – bez Was portal nie mógłby istnieć i nigdy by nie powstał! Mam nadzieję, że wciąż będzie dla Was źródłem wielu interesujących lektur.

POLACY RATUJĄCY ŻYDÓW

24 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów. Z tej okazji publikujemy dla Was gościnny artykuł Filipa Czerwińskiego, autora książki „Słuszny wybór”. To niezwykła opowieść o polskich Sprawiedliwych, Wiesławie i Domiceli Czerwińskich, którzy w trakcie II wojny światowej przygarnęli małego żydowskiego chłopca Bogdana, ratując mu tym samym życie. Po latach obydwoje zostali odznaczeni medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Powyżej możecie zobaczyć dyplom honorowy, który został przekazany rodzinie Czerwińskich wraz z odznaczeniem, a w materiale liczne zdjęcia archiwalne, w tym oczywiście fotografie rodziny Czerwińskich i małego Bogdana.

NOWY CYKL ARTYKUŁÓW

Karykatura, którą widzicie ilustrowała opór Etiopczyków przeciwko agresji Włochów. Na pierwszym planie znajduje się oczywiście faszystowski dyktator Benito Mussolini.
Etiopczykom udało się przetrwać włoską inwazję. Z pomocą Brytyjczyków pokonali wroga i mogli budować niepodległe państwo w Afryce Wschodniej. Przygotowaliśmy dla Was kilka nowych artykułów, które odnoszą się do tych wydarzeń. Piotr Kruze nakreślił rys wydarzeń w Afryce Wschodniej. Z kolei Marek Korczyk i Szymon Cieślik zaserwowali wyborne zestawienie najważniejszych czołgów włoskich i brytyjskich wykorzystywanych na froncie afrykańskim.

24. październik
TEGO DNIA

1941 – prowadzące ofensywę na froncie wschodnim wojska niemieckie opanowały Charków (dziś na terytorium Ukrainy, wówczas Związku Radzieckiego).

1942 – siły Gwardii Ludowej przeprowadziły akcje „Cafe Club” i „Mitropa”, atakując dwa warszawskie lokale (kawiarnia i restauracja) przeznaczone wyłącznie dla Niemców. Uderzenie na „Cafe Club” było jednocześnie odwetem za rozstrzelanie przez niemieckiego okupanta 50 polskich więźniów Pawiaka.

1944 – w trakcie bitwy w Zatoce Leyte Amerykanie zatopili japoński pancernik „Musashi”. Japońskie lotnictwo poważnie uszkodziło lotniskowiec „Princeton”.

1944 – japoński statek „Arisan Maru”, na pokładzie którego znajdowało się 1781 amerykańskich jeńców, został storpedowany przez amerykański okręt podwodny. Japończycy nie podjęli się ratowania więźniów, ocalało zaledwie 9 z nich.

1945 – członkowie Rady Bezpieczeństwa (USA, Wielka Brytania, Francja, ZSRR i Chiny) ratyfikowali Kartę Narodów Zjednoczonych, dając początek Organizacji Narodów Zjednoczonych.

1945 – w Oslo został stracony Vidkun Quisling, premier marionetkowego norweskiego rządu kolaborującego z Niemcami w czasie II wojny światowej.

CIEKAWOSTKI

Ci, którzy przeżyli – Niju hibakusha

Według różnych szacunków w Hiroshimie zginęło ok. 80 tys. ludzi, a w Nagasaki blisko 70 tys. Ci, którzy przeżyli, zostali określeni mianem „Hibakusha”. Był także jeden człowiek, który przeżył… obydwa wybuchy.

Bombardowanie klasztoru na Monte Cassino

W opinii obserwatorów zniszczenie klasztoru na Monte Cassino było ogromnym błędem – zarówno z moralnego, jak i taktycznego punktu widzenia. Umożliwiło Niemcom zajęcie ruin i stworzenie punktu obrony.