Mandżuria – ostatnia ofensywa II wojny światowej

Był  8 sierpnia 1945 roku. Związek Radziecki, na mocy postanowień z konferencji w Jałcie, wypowiedział wojnę Cesarstwu Japońskiemu. Rozpoczęta wówczas tzw. operacja kwantuńska była ostatnią ofensywą przeprowadzoną w czasie II wojny światowej. Jej celem było wyzwolenie spod japońskiego panowania północnych terenów chińskich oraz Mandżurii. W praktyce pozwoliła Sowietom rozciągnąć panowanie na znaczną część Azji.

Przyczyny ofensywy Frontu Dalekowschodniego

Na początku sierpnia 1945 roku sytuacja międzynarodowa była dla Japończyków wybitnie niekorzystna. Cofali się na każdym odcinku frontu, a szanse na zakończenie kampanii na Pacyfiku sukcesem zostały dawno zatopione wraz z ostatnimi lotniskowcami i pancernikiem „Yamato”. Alianci podjęli decyzję o kontynuowaniu walki do ostatecznej kapitulacji Cesarstwa, co dla Amerykanów oznaczało albo krwawą, wyniszczającą kampanię na wyspach macierzystych, gdzie armia japońska walczyłaby do ostatniej kropli krwi, albo konieczność zrzucenia przynajmniej jednej bomby atomowej na któreś z japońskich miast. Ostatecznie Amerykanie zdecydowali się na drugie z rozwiązań, przy okazji przeprowadzając testy siły rażenia broni nuklearnej oraz imponującą manifestację siły. W przeddzień Zimnej Wojny i rywalizacji z ZSRR o globalną dominację miała ona znaczenie szczególne.

Sowieci także nie zamierzali próżnować. Zdawali sobie sprawę z położenia Japończyków i ich rychłej kapitulacji. Jeszcze w Jałcie Józef Stalin zobowiązał się do wsparcia amerykańskiej armii w walce na froncie Pacyfiku. Wówczas nie zakładano jeszcze, iż Sowietom przyjdzie w udziale operacja „dobicia” wojsk japońskich. Ze strategicznego punktu widzenia sytuacja ZSRR była wymarzona. Sowieci mieli nie tylko bezkarnie wkroczyć na zajęte przez Japończyków ziemie, by następnie je podbić i rozciągnąć swoją strefę wpływów, mogli również rozliczyć się z wrogiem, który kilkadziesiąt lat wcześniej upokorzył rosyjską flotę w bitwie pod Cuszimą, wcześniej zadając carskiej Rosji szereg dotkliwych strat. To wszystko w majestacie prawa. E. Potocka słusznie zauważyła: „Związek Radziecki widział korzyści w przyłączeniu się do wojny z Japonią. Uznał, że nadarza się okazja do zmiany niekorzystnego dla ZSRR układu politycznego na Dalekim Wschodzie — Japonia od Kamczatki aż po Hokkaido kontrolowała wszystkie wyjścia na Pacyfik. Stalin wychodził z założenia, iż walcząc po stronie Ameryki przeciwko Japonii będzie mógł wyrównać historyczne krzywdy wyrządzone przez Japonię, najpierw carskiej Rosji, potem Związkowi Radzieckiemu”. Miał też w tym konkretny interes ekonomiczny.

Wcześniej Sowieci formalnie nie znajdowali się w stanie wojny z Japonią. Obie strony zachowywały neutralność, koncentrując się na ważniejszych frontach i ważniejszych przeciwnikach – Japończycy na Amerykanach, Sowieci na Niemcach. Łączył ich zresztą pakt o neutralności podpisany 13 kwietnia 1941 roku. Mimo tego obie strony obsadziły granicę kilkudziesięcioma dywizjami, które mogły zostać użyte na wypadek pogwałcenia porozumienia. Amerykanie byli świadomi, iż włączenie Sowietów do walk na froncie Pacyfiku będzie oznaczało niechybnie rozciągnięcie radzieckiej strefy wpływów i możliwość zwiększenia regionalnej rywalizacji. W latach 1942-43 nie mieli jednak wyjścia – Japończycy byli niemal u szczytu swojej potęgi militarnej, a Stany Zjednoczone, mimo kolejnych sukcesów, nie mogły oczekiwać łatwego zwycięstwa. Pomoc ZSRR była im zatem potrzebna do pokonania wroga. Stąd w październiku 1943 roku, podczas konferencji moskiewskiej, na której spotkali się ministrowie spraw zagranicznych ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii, Sowieci po raz pierwszy wyrazili zainteresowanie przyszłą kampanią przeciwko Japonii. Był to sygnał, który otworzył drzwi do dalszych dyskusji i doprecyzowania warunków zaangażowania. Sowieci sprytnie wykorzystali desperację Amerykanów, sondując, na jak duże zdobycze terytorialne pozwoli im sojusznik. Sugestie przejęcia Sachalinu oraz Wysp Kurylskich przez ZSRR trafiły na podatny grunt – Amerykanie ostatecznie przystali na te warunki w czasie konferencji w Jałcie (w lutym 1945 roku). Oba kraje porozumiały się także co do utworzenia wspólnego komitetu wojskowego prowadzącego prace planistyczne przed przyszłą ofensywą.

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1945 roku wojska radzieckie przekroczyły granicę. Rozpoczęła się wojna, która miała trwać ledwie kilkanaście dni. I tyle faktycznie trwały działania militarne. W teorii jednak, do czego jeszcze wrócimy, konflikt trwa do dzisiaj. Warto wspomnieć, iż już 5 kwietnia 1945 roku, szykując się do dalszych kroków militarnych, Sowieci wypowiedzieli pakt o nieagresji, co samo w sobie mogło sugerować Japończykom, iż muszą się liczyć z przyszłą ofensywą. Władimir Bieszanow opisał to w dość plastyczny sposób: „Co do motywów wypowiedzenia wskazywano, że pakt został podpisany przed agresją Niemiec na ZSRR i przed wybuchem wojny między Japonią z jednej strony, a Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi z drugiej. Od tego czasu sytuacja zmieniła się radykalnie: Niemcy napadły na ZSRR, a Japonia pomagała im w tej agresji. Oprócz tego Japonia prowadzi wojnę ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią – sojusznikami Związku Sowieckiego. W związku z powyższym pakt o neutralności między Japonią i ZSRR stracił sens i sowiecka strona nie zamierza go przedłużać. W odpowiedzi japoński dyplomata [wypowiedzenie przedstawił japońskiemu ambasadorowi w Moskwie Naotake Sato minister spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow] uściślił, że ponieważ mowa jest nie o anulowaniu, a jedynie o wypowiedzeniu umowy, to jej warunki z prawnego punktu widzenia zachowują ważność do 26 kwietnia 1946 r. Sprytny Wiaczesław Michajłowicz zgodził się z opinią kolegi, ale od bardziej szczegółowego omówienia kwestii się uchylił”. Sowieci z oczywistych względów nie zamierzali czekać do kwietnia 1946 roku. Start ofensywy był początkowo planowany na początek września, ale informacja o zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę (6 sierpnia 1945 roku) skłoniła Sowietów do przyspieszenia operacji.

Operacja kwantuńska została zaplanowana przez radzieckiego marsz. Aleksandra Wasilewskiego. Zaangażowano do niej siły Frontu Dalekowschodniego liczące w przybliżeniu 1,6 mln żołnierzy, 27 tys. dział, 1,2 tys. wyrzutni rakiet, 5,5 tys. czołgów i dział samobieżnych, 3,7 tys. samolotów. Podstawą tych sił był Front Zabajkalski, dowodzony przez marsz. Rodiona Malinowskiego. Ponadto zaangażowano 16 tys. żołnierzy z Mongolskiej Republiki Ludowej.

Aleksander Wasilewski, marszałek ZSRR – fotografia portretowa z lat 1946-48. To on był głównym planistą operacji kwantuńskiej (NAC).

Przeciwnikiem Związku Radzieckiego była głównie japońska Armia Kwantuńska licząca w przybliżeniu 665 tys. żołnierzy, 300 czołgów, 1 tys. samolotów. Siły te mogły liczyć na wsparcie jednostek japońskich stacjonujących w Korei w liczbie ok. 335 tys. żołnierzy, 80 czołgów oraz 960 samolotów. Ponadto zaangażowano siły marionetkowych sojuszników Japonii: ok. 170-200 tys. żołnierzy z Mandżukuo oraz ok. 44 tys. z Mengjiang (państwo marionetkowe w Mongolii Wewnętrznej). Wartość bojowa sił sojuszników Japonii była jednak wówczas marginalna ze względu na wyjątkowo niskie morale. Armią Kwantuńską dowodził gen. Otozo Yamada.

Nierówna próba sił

Przewaga Armii Czerwonej była niezaprzeczalna. Warto podkreślić, iż Sowieci dysponowali także znacznie większymi rezerwami i mogli w pełni skoncentrować się na „ostatniej ofensywie II wojny światowej”. Japończycy wciąż byli zaangażowani w walki z Amerykanami, chociaż ci przesądzili losy wojny tego samego dnia, gdy Front Dalekowschodni ruszył do walki. 9 sierpnia 1945 roku zrzucili bowiem na Nagasaki drugą z bomb atomowych, niszcząc doszczętnie znaczną część miasta.

Radziecka ofensywa trwała od 9 do 20 sierpnia 1945 roku i była pasmem sukcesów Armii Czerwonej. Wojska Stalina nie natrafiły na silny opór ze strony przeciwnika, co odnosiło się także do szybko wycofującej się niegdyś uchodzącej za elitarną Armii Kwantuńskiej. Morale wśród Japończyków było wówczas bardzo niskie z powodu niepowodzeń na froncie, złej sytuacji międzynarodowej (Japonia była jedynym walczącym wówczas państwem Osi), a przede wszystkim z powodu zrzucenia przez Amerykanów bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. W związku z tym oddziały Frontu Dalekowschodniego Armii Czerwonej w ciągu zaledwie 12 dni przebyły ponad 2000 kilometrów, rozbijając przy tym Armię Kwantuńską i zajmując tereny Mandżurii. 18 sierpnia padł Harbin. Zwieńczeniem tej imponującej kampanii było zajęcie Port Artur i tym samym „pomszczenie” rosyjskiej klęski z lat 1904-1905. Cała armia Cesarstwa Mandżurii trafiła – co ciekawe, niemal w nienaruszonym stanie – do sowieckiej niewoli. Jak pisze cytowana wcześniej E. Potocka „od 11 do 26 sierpnia prowadzono walki na terenie Korei [24 sierpnia padł Pjongjang], zatrzymując się na wysokości 38 równoleżnika, gdzie nastąpiło spotkanie z wojskami amerykańskimi. Od 11 do 26 sierpnia 1945 r. radzieckie wojska wypierały Japończyków z południowej części Sachalinu [tam wojska japońskie ostatecznie skapitulowały po tym jak zostały okrążone przez Armię Czerwoną]”. 18 sierpnia rozpoczęła się z kolei operacja desantowa na Kurylach. Do 3 września 1945 r. archipelag został opanowany, choć Sowieci przypłacili jego zdobycie sporymi stratami.

Zajęcie Wysp Kurylskich przez ZSRR było przyczyną nowego sporu międzynarodowego, który dotknął bezpośrednio ZSRR i Japonią, a pośrednio Amerykanów. Na mocy szeregu deklaracji, głównie ustnych, Wyspy Kurylskie miały znaleźć się pod jurysdykcją radziecką. Amerykanie zdali sobie jednak sprawę – zdecydowanie zbyt późno – iż roszczenia Sowietów w tym rejonie idą zbyt daleko. Pospieszne próby zmiany niekorzystnej sytuacji nie przyniosły sukcesu – USA próbowały skłonić ZSRR do wyrażenia zgody na utworzenie amerykańskich lądowisk dla samolotów, by móc interweniować na miejscu. Bezskutecznie.

Przez wiele lat status archipelagu był nieuregulowany. Co ciekawe, w 1951 roku, podczas konferencji w San Francisco, Japonia podpisała traktat pokojowy z kilkudziesięcioma krajami. Wśród nich nie było jednak ZSRR. Japończycy zaakceptowali, iż znaczna część Wysp Kurylskich znajdzie się w granicach ZSRR. Jednocześnie jednak zdecydowanie odrzucali rozciągnięcie władztwa radzieckiego na wyspy Iturup, Kunaszyr, Szykotan i grupę Habomai. W ich ocenie były one okupowane przez Sowietów, gdyż nie objęto ich traktatem. Japończycy, choć nie mają nad nimi kontroli, uznają te tereny za swoje i tytułują Terytoriami Północnymi. Ich status nie został do dzisiaj wyjaśniony – między obydwoma krajami trwa spór, a skoro nie sygnowały one traktatu pokojowego, niektórzy historycy twierdzą, iż konflikt nigdy nie został zakończony. Jest to oczywiście jedynie skrót myślowy, choć nie da się ukryć, iż Kuryle wciąż są powodem napięć w relacjach bilateralnych między obydwoma krajami.

Generał Otozo Yamada – ostatni dowódca Armii Kwantuńskiej (Wikipedia).

Kiedy spotkały się dwie Armie Czerwone?

W kontekście operacji kwantuńskiej istotne jest także jedno wydarzenie – podczas niej doszło do spotkania dwóch Armii Czerwonych – chińskiej i radzieckiej. Gdy tylko Front Dalekowschodni rozpoczął ofensywę, komuniści chińscy zaczęli błyskawicznie i w wielkim pośpiechu przemieszczać swoje oddziały w kierunku atakujących dywizji sowieckich. Przez to, 19 sierpnia 1945 roku, doszło do spotkania dwóch Armii Czerwonych – sowieckiej i chińskiej. Było to pierwsze takie wydarzenie w dziejach.

Mandżuria została przez Związek Radziecki przekazana Republice Chińskiej rządzonej przez Czang Kaj-szeka. Administracja Republiki Chińskiej dyskryminowała jednak Mandżurów i sprawowała niepopularne rządy. W związku z tym sympatie Mandżurów przeniosły się na stronę komunistów chińskich Mao Zedonga.

Czang Kaj-szek i Mao Zedong w Chongqing w 1945 roku. W ostatnim okresie chińskiej wojny domowej większość Mandżurów opowiedziała się po stronie Mao (Wikipedia).

Gdy zatem w latach 1946-49 rozpoczął się kolejny, ostatni i najbardziej krwawy epizod chińskiej wojny domowej, Mandżuria szybko została zajęta przez siły Mao. Stała się także swojego rodzaju „bazą wypadową” dla chińskich komunistów. Ponadto szeregi komunistów chińskich zasiliło ok. 100 tys. dobrze wyposażonych żołnierzy byłego Cesarstwa Mandżurskiego, którzy zostali wypuszczeni z radzieckiej niewoli.

Gdy wojnę domową ostatecznie wygrali komuniści Mao Zedonga a 1 października 1949 roku proklamowano Chińską Republikę Ludową, Mandżuria od razu weszła w jej skład. Teren ten po pewnym czasie podzielono między różne jednostki administracyjne, a zwłaszcza prowincje Heilongjiang, Jilin i Liaoning. Jedynie w Port Artur, do 1955 roku, zgodnie z umową między obydwoma krajami, Związek Radziecki utrzymywał bazę swojej marynarki wojennej. Po tym cały teren Mandżurii znalazł się pod zwierzchnictwem Pekinu.

Bibliografia:

Jakub Polit, „Gorzki triumf. Wojna chińsko-japońska 1937-1945”

Stanisław Lewicki „Pod znakiem chryzantemy”.

Philip S. Jowetta, „Images of War. Rising Sun at War. The Japanese Army 1931-1945”.

David M. Glantz, Jonathan M. House, „When Titans Clashed: How the Red Army Stopped Hitler”.

Elżbieta Potocka, „Polityczne i militarne aspekty przystąpienia Związku Radzieckiego do wojny z Japonią”.

Fotografia tytułowa (za Wikipedia) przedstawia Kwaterę Główną Armii Kwantuńskiej w Hsinking w Mandżukuo.

Marek Korczyk – student historii na Uniwersytecie Śląskim. Do jego zainteresowań należą przede wszystkim historia wojskowości oraz dzieje XX wieku. Kolekcjoner różnego rodzaju antyków, zwłaszcza numizmatycznych i filatelistycznych, oraz militariów. Za swój cel uważa obiektywne przedstawianie dziejów minionego stulecia oraz popularyzację mniej znanych źródeł i materiałów historycznych.