Kryzys ekonomiczny – Wielki Kryzys 1929

Jednym z głównych problemów okresu dwudziestolecia międzywojennego były trudności gospodarcze i ekonomiczne państw Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Niezbędna była powszechna odbudowa po zniszczenia wojennych. W wielu wypadkach, jak chociażby w Polsce, zaniedbania sięgały kilkudziesięciu lat wstecz i były spowodowane destrukcyjną polityką zaborców. W konsekwencji budowa nowego ładu gospodarczego wymagała daleko idących nakładów finansowych oraz wysiłku władz i społeczeństw młodych państw. Powszechne problemy biedy, bezrobocia, podziałów klasowych prowadziły do radykalizowania grup społecznych i wzrostu nastrojów rewolucyjnych, czego efektem było obalenie caratu w Rosji i utworzenie Związku Radzieckiego.

Wielki krach

Bezpośrednio po zakończeniu I wojny światowej europejskie państwa weszły w okres dynamicznej odbudowy. Znaczną część działań finansowano z amerykańskich kredytów. Zadłużenie początkowo pozwalało na inwestycje w przemysł wydobywczy i hutniczy. Okres prosperity przyczynił się do zrewolucjonizowania brytyjskiego systemu pracy, gdzie uregulowano czas pracy robotników i wprowadzono elementy współczesnego systemu socjalnego. Rozwój notowano również we Francji, która korzystała na przejęciu poniemieckich zagłębi wydobywczych.

Problemy niemieckiego (Republika Weimarska) systemu gospodarczego wiązały się głównie z brakiem realnych możliwości wypłacenia odszkodowań wojennych. Z tego powodu w 1923 roku siły francuskie zajęły bogate i uprzemysłowione Zagłębie Ruhry, co pogłębiło kryzys ekonomiczny w odbudowującym się państwie niemieckim. Deficyt budżetowy oraz błędy w zarządzaniu finansami skutkowały nadpodażą pieniądza, co spowodowało hiperinflację niemieckiej marki. Podobne zjawisko wystąpiło m.in. w Polsce, gdzie w 1924 roku markę polską zastąpiono nową walutą polskim złotym. Na mocy planów Dawesa i Younga, głównie ze względu na zachodnie kredyty i odroczenie spłaty reparacji, sytuacja w Niemczech ustabilizowała się. W tym czasie państwa europejskie prowadziły proces industrializacji i rozbudowy przemysłu ciężkiego. Druga połowa lat dwudziestych to okres względnego spokoju i stabilnego wzrostu gospodarczego na świecie. Mimo tego problemem był wciąż wysoki stopień bezrobocia, coraz większe różnice między klasami biednymi i bogatymi, rosnące zadłużenie państw i wreszcie nadpodaż towarów, która ostatecznie doprowadziła do jednego z największych załamań gospodarczych w historii.

W czwartek 24 października 1929 roku na nowojorskiej giełdzie zanotowano gwałtowny spadek akcji. Krach zapoczątkował kryzys ekonomiczny, który zakończył się dopiero w 1933 roku, dotykając niemal wszystkich rozwiniętych państw. Skutki kryzysu ominęły Związek Radziecki ze względu na izolację tamtejszej gospodarki, specyfikę sowieckiego systemu centralnego planowania i kolektywizację produkcji. W latach 1929-1933 zanotowano na świecie spadek produkcji sięgający w niektórych sektorach kilkudziesięciu procent, wzrost bezrobocia nawet do połowy populacji niektórych krajów, załamanie produkcji rolnej, upadek banków i przedsiębiorstw oraz niewypłacalność zadłużonych państw. Dopiero w 1933 roku, głównie za sprawą polityki Nowego Ładu zaproponowaną przez prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta, Amerykanom udało się przezwyciężyć skutki kryzysu. Interwencjonizm państwowy umożliwił przywrócenie stabilności na rynkach finansowych oraz ponowny wzrost produkcji gospodarczej. Z USA optymizm przeniósł się na rynki europejskie, choć w krajach o profilu rolniczym, jak Polska, skutki nowej polityki zaczęły być odczuwalne dopiero dwa lata później.

Nowe ruchy społeczne

Wielki kryzys był nie tylko ciosem dla państwowych gospodarek, ale i jedną z głównych przyczyn wykształcenia radykalnych ruchów społecznych i politycznych. Na fali niezadowolenia społecznego dominującą pozycję wypracowała m.in. niemiecka partia nazistowska. W styczniu 1933 roku Adolf Hitler przejął władzę w Niemczech, rozpoczynając tym samym kurs w kierunku systemu totalitarnego. Społeczeństwo zmęczone ubóstwem, brakiem pracy i perspektyw podążało za populistycznymi hasłami odbudowy potęgi gospodarczej, utożsamiając się także z hasłami walki ze wspólnym wrogiem, którego naziści upatrywali w ludności żydowskiej i komunistach. W konsekwencji zbudowało to podwaliny pod nowy konflikt, którego podłożem były nie tylko imperialne zapędy nazistowskich Niemiec, ale i głęboko zakorzenione uprzedzenia, poczucie niesprawiedliwości i krzywdy.

Wielki Kryzys w Polsce

Mimo iż skutki Wielkiego Kryzysu były odczuwalne w Polsce z opóźnieniem, jego konsekwencje mocno odbiły się na gospodarce II RP. Był to efekt nie tylko globalnej zapaści, ale i wewnętrznej słabości kraju odbudowywanego po latach zniewolenia, drenowania przez zaborców oraz naturalnych trudności unifikacyjnych, finansowych i inwestycyjnych, jakie pojawiły się po 1918 roku. Okres schyłku lat dwudziestych jest uznawany za czas prosperity II RP. Jednocześnie jednak młoda gospodarka miała podstawową słabość, jaką było skoncentrowanie na rolnictwie i brak rozbudowanego sektora przemysłowego. To sprawiło, iż kraje wysoko rozwinięte (w ówczesnej skali) były w stanie szybciej podnieść się z zapaści.

Autorzy książki „Przedwojenna Polska w liczbach” szacują, iż polski PKB zmniejszył się w latach 1929-1935 aż o 52%. W przypadku Polski o kryzysie mówić można od 1930 roku. Opóźnienie wynikało ze specyfiki gospodarki II RP – było zresztą charakterystyczne dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej. R. Kuzak zauważył: „O ile w 1930 roku wytwórczość skurczyła się o 14%, to rok później już o 26%, a w 1932 roku spadek sięgnął 41%. W kolejnych latach pojawiła się powolna poprawa. Nawet jednak w połowie lat 30. przemysł nad Wisłą produkował ledwie 76% tego, co w 1928 roku”.

Trudności gospodarcze doprowadziły do fali bankructw, która początkowo objęła miasta, ale następnie rozlała się na tereny wiejskie. Spadała produkcja przemysłowa, upadały zakłady pracy, a to napędzało ogromne bezrobocie. Zanotowano ogromne spadki produkcji przemysłowej – zmniejszyło się wydobycie surowców, przede wszystkim węgla. To pociągnęło za sobą problemy z produkcją stali, nawet do ponad 60% w stosunku do 1928 roku. W przypadku surówki żelaza wydobycie zmniejszyło się z 704 tys. ton w 1929 roku do zaledwie 394 tys. ton w 1935 roku. Co więcej, w najgorszym 1932 roku wydobycie to sięgnęło 199 tys. ton. W latach 1932-1933 roku najniższe wartości zanotowało także wydobycie węgla kamiennego – z ponad 46 mln ton wydobytych w 1929 roku „zjechano” do 27-28 mln ton. Jakby tego było mało, by ratować eksport stosowano dumping cenowy – towary sprzedawano czasem poniżej kosztów produkcji. Na niewiele się to zdawało ze względu na politykę innych krajów, które – w nadziei na ochronę własnych gospodarek – ograniczały import. Nie pomagała także wojna celna, którą Polska prowadziła z Niemcami w latach dwudziestych.

Rozwijające się rolnictwo nie było w stanie sprzedawać swoich plonów, gdyż nie było na nie popytu. To z kolei przełożyło się na drastyczny spadek cen. Rolnicy, by w ogóle móc się utrzymać, zaczęli zwiększać produkcję i częściowo ograniczać spożycie. Nastąpiło klasyczne zjawisko nadpodaży – rósł areał pól uprawnych, czasowo zwiększyło się nawet pogłowie trzody, ale ze względu na niski popyt i zwiększającą się produkcję coraz większej liczby produktów rolnych nie można było sprzedać na rynku. To z kolei napędzało błędne koło – zwiększona liczba płodów rolnych przekładała się na niższe ceny, co jeszcze mocniej odbijało się na mieszkańcach wsi, zwłaszcza że dynamika spadków cen w rolnictwie była zdecydowanie wyższa niż w przemyśle.

Sytuacji nie pomagała polityka władz centralnych. Te decydowały się przede wszystkim na utrzymanie parytetu wymienialności złotego na złoto. Skutkowało to podnoszeniem stóp procentowych i ograniczeniem inwestycji – preferowano oszczędności, także te w budżecie centralnym. Nie umożliwiało to aktywnej walki z zapaścią gospodarczą, krajowy rynek potrzebował bowiem nakładów, które mogłyby zmienić kiepską koniunkturę. Rosnące bezrobocie przyczyniało się z kolei do rozwoju niepokojów społecznych. W pierwszej połowie lat trzydziestych przez Polskę przetoczyła się fala strajków, nierzadko kończących się zamieszkami.

Docenić należy natomiast działania na rzecz pobudzenia rynku pracy, głównie poprzez organizację masowych programów prac publicznych. Państwo starało się także przejmować upadające przedsiębiorstwa, co jednak miało swoje dobre i złe strony, sprzyjając nacjonalizacji przemysłu. Było to również konsekwencją braku możliwości spłacania kredytów zaciągniętych w czasach prosperity przez rozwijające się firmy.

Dopiero w 1935 roku można było mówić o odbiciu. Gospodarka II RP, wcześniej rozwijająca się dynamicznie, przeżyła silny cios. Próby postkryzysowej odbudowy doprowadziły do zwiększenia inwestycji państwowych i przyczyniły się do rozpoczęcia budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego w 1936 roku.